STORY · COURT CASE

Shitcoin samego FBI

Prokuratura zbudowała własną kryptowalutę, wystawiła ją na Uniswap i czekała. W kilka miesięcy ustawiła się kolejka market makerów gotowych załatwić wolumen. Jednego z nich poleciła giełda.

Wiosną 2024 roku pojawiła się nowa kryptowaluta: NexFundAI. Schludna strona, token na Ethereum, do kupienia na Uniswap. Z firmą, która za nim stała, był tylko jeden problem. Nie istniała. Zbudowało ją FBI.

Przynęta

Operacja nazywała się Token Mirrors i była prowadzona z biura FBI w Bostonie. Pomysł był równie prosty, co bezczelny: jeśli chcesz wiedzieć, kto sprzedaje fałszywy wolumen, musisz mieć własny token, który tego fałszywego wolumenu potrzebuje.

Więc go zrobili. Strona, język whitepapera, prawdziwy token ERC-20, który dało się naprawdę kupić. Dwóch agentów weszło pod przykryciem jako założyciele młodej firmy kryptowalutowej szukającej pomocy. Pierwsza rozmowa nosi datę 29 maja 2024.

Co działo się dalej, zapisano słowo w słowo w zaprzysiężonym oświadczeniu, które złożył agent FBI Gregory Gerber. Wiadomości z czatów, umowy, nagrane wideorozmowy. Czyta się to jak menu.

Gotbit, firma zarejestrowana na papierze w Belize, którą prowadził 26-letni Aleksei Andriunin, liczyła sobie — zgodnie z podpisaną umową — 15 000 USDT za trzy miesiące “market makingu” na jednej giełdzie. Plus dwa procent tokenów. Plus dwadzieścia procent zysku.

MyTrade był tańszy: 500 dolarów miesięcznie za samo narzędzie, dwa tysiące za doradztwo na dokładkę. Dostawałeś panel, w którym sam ustawiałeś dzienny minimalny i maksymalny obrót. Resztę robił bot — kupował i sprzedawał od siebie, sobie, w twoim przedziale, “bez straty poza opłatami transakcyjnymi giełdy”.

A czasem było jeszcze taniej. Kiedy klient zapytał, czy wolumen jego tokena może dobić do miliona dolarów dziennie, pracownik Gotbit odpisał: “I can do it in 6 hours, it will cost about $200.”

Dwieście dolarów. Za milion obrotu, którego nigdy nie było.

Placeholder: het prijskaartje van nepvolume
Metka z ceną. Piętnaście tysięcy USDT za trzy miesiące. Albo dwieście dolarów za sześć godzin pracy.

Nikt nie mówi: manipulacja

Najbardziej uderzające w tych rozmowach jest słownictwo. Słowo manipulacja prawie nie pada. Mówi się o volume support, o rynku, który ma wyglądać organic, o wejściu na trending w CoinMarketCap.

Menedżer sprzedaży z Gotbit wytłumaczył tajnym agentom, dlaczego umowa pozostaje tak mglista: “that is why if you're looking for having more detailed agreements … we're not going to be having those things very clearly stated.”

W CLS Global, firmie z Emiratów, mówiono bardziej otwarcie. Pracownik Andrey Zhorzhes opisał algorytm jako coś, co “basically does self-trades, buying and selling … from multiple wallets so it's not visible”. A potem, w tej samej wideorozmowie: “I know that it's wash trading and I know people might not be happy about it.”

Założyciel MyTrade był ze wszystkich najszczerszy. Sens całego tego fałszywego wolumenu, tłumaczył, to przyciągnąć prawdziwych kupujących — ludzi “from the community, people you don't know about or don't care about”. Po co ci oni? “We have to make them lose money in order to make profit.” W tej samej rozmowie określił siebie jako mastermind firmy.

Szesnaście razy więcej niż rynek

Skalę trudno pojąć. Na jednej parze bitcoinowej, w ciągu mniej więcej 285 dni w 2018 i 2019 roku, FBI doliczyło się u Gotbit 3384 bitcoinów zmyślonego wolumenu wobec 212 bitcoinów prawdziwego handlu. Szesnaście razy tyle, co rynek, było powietrzem.

SEC pisała o botach jednej z firm, że generowały “quadrillions of transactions and billions of dollars of artificial trading volume each day”. Kiedy prokuratura w październiku 2024 wyciągnęła wtyczkę, wyłączono boty robiące fałszywy wolumen dla około sześćdziesięciu różnych kryptowalut. Zajęto krypto o wartości ponad 25 mln dolarów.

A to nie było nawet sedno tej historii.

Liczba, która była za wysoka

Bo przy stole siedział jeszcze ktoś.

W marcu 2023 pracownik Gotbit zameldował w grupie na czacie, że firma dostała trzy konta handlowe na giełdzie LBank, na których nie naliczano opłat transakcyjnych. Wygodne, kiedy twój model biznesowy to miliony transakcji z samym sobą.

W czerwcu 2023 firma tokenowa Saitama dostała od LBank wiadomość z prośbą, żeby “increase the trading volume at least 10k usdt per day”. Odpowiedź: “Okay”, i “let me check with mm” — sprawdzę to u market makera.

A kiedy wolumen naprawdę wymknął się spod kontroli, LBank rzeczywiście zareagował. Ale przeczytaj uważnie, na co. Pracownik napisał: “our risk control found that your trading volume is too high” i “please reduce the trading volume under 200k ASAP”. Nie “przestańcie”. Nie “to jest oszustwo”. Tylko: niech to będzie mniej widoczne.

Gotbit odpisał, że wolumeny już obniżył, ale że chwilę potrwa, zanim dzienna liczba za tym pójdzie.

Placeholder: de exchange die het volume minder zichtbaar liet maken
Strażnik. Gdy kontrola ryzyka zareagowała, chodziło o widoczność — nie o oszustwo.

Skierowanie

29 maja 2024 agenci FBI po raz pierwszy rozmawiali z kimś z LBank. W oświadczeniu zapisano, co powiedział ten pracownik: że LBank może przedstawiać firmy kryptowalutowe market makerom i że ci market makerzy potrafią podnieść wolumeny handlowe.

Trzy tygodnie później, 21 czerwca 2024, doszło do drugiej rozmowy. Teraz mowa była już wprost o robieniu wash trades na samym LBank, przy pomocy market makera. Pracownik wymienił firmy, które mogą to dostarczyć. Jedną z tych nazw był Gotbit.

24 czerwca ten sam pracownik LBank założył grupę na Telegramie, a w niej tajnych agentów i kogoś z Gotbit.

Tak to więc działało. Giełda kierowała klienta do manipulatora. Tyle że tym razem klientem było FBI.

Co jest pewne, a co nie

Co jest pewne, a co nie

LBank, BitMart i XT.com nie zostały w tej sprawie oskarżone bez zarzutów. Występują w dokumentach jako miejsca, w których to się działo, a ich pracownicy nazywają się tam “LBank Employee 1” albo “przedstawiciel BitMart”. Prokuratura nie postawiła samym giełdom żadnego zarzutu.

To, co jednak jest: udokumentowana korespondencja. Prośby o więcej wolumenu, wolne od opłat konta dla market makera i pracownik, który łączy klienta z manipulatorem. To nie jest wyrok skazujący. Ale to jest powód, dla którego nigdy nie powinieneś czytać podanego przez giełdę wolumenu jako faktu.

Rozliczenie

2 października 2024 boty zostały wyłączone. Tydzień później prokuratura w Massachusetts ogłosiła zarzuty wobec osiemnastu osób i firm. Prokurator federalny podsumował to jednym zdaniem: tu innowacyjna technologia spotkała stuletni przekręt.

Założyciel MyTrade przyznał się do winy jako pierwszy, pod koniec października 2024. Część jego ugody: firma musiała wyłączyć narzędzie do wolumenu i napisać na swojej stronie, że “volume support is a form of wash trading and illegal under U.S. law”.

CLS Global przyznało się do winy w styczniu 2025 i 2 kwietnia usłyszało wyrok: 428 059 dolarów grzywny i przepadku krypto, trzy lata dozoru oraz zakaz działania na amerykańskim rynku kryptowalut.

Gotbit i Aleksei Andriunin przyznali się do winy w marcu 2025. 12 czerwca 2025 Andriunin dostał osiem miesięcy więzienia. Firma oddała około 23 mln dolarów w krypto i dostała warunek, jakiego nie widuje się często: Gotbit shall cease to exist or operate. Firma musiała przestać istnieć.

Placeholder: het ontmantelde kantoor van Gotbit
Koniec Gotbit. “Gotbit shall cease to exist or operate.” Firma musiała przestać istnieć.

A potem FBI zrobiło to jeszcze raz

30 marca 2026 wypłynęła druga operacja, tym razem z Kalifornii. Dziesięciu zagranicznych oskarżonych, cztery firmy — i znowu Gotbit, teraz pod postacią trzech pracowników, którzy po pierwszej sprawie po prostu robili swoje dalej.

W akcie oskarżenia jest zdanie, które zdradza, jak dobrze zadziałało to za pierwszym razem: “As part of the undercover operation, the FBI created several cryptocurrency tokens.” Liczba mnoga.

Trzech oskarżonych zatrzymano w październiku 2025 i wydano ze Singapuru.

Co zostaje

Wolumen to najłatwiejsza do podrobienia liczba na giełdzie kryptowalut. Nie sprawdza jej żaden audytor, nie patrzy na nią żaden nadzorca, a to dokładnie ta liczba, na której buduje się rankingi i którą kierują się nowi kupujący.

Jak źle jest? Badacze, między innymi zespół z Cornell, opublikowali w 2022 roku analizę, z której wynika, że na nieregulowanych giełdach średnio ponad siedemdziesiąt procent raportowanego wolumenu to wash trading. Na regulowanych parkietach wyszło im około pięciu procent. Forbes zrobił w tym samym roku własne wyliczenie: ponad połowa zgłaszanego wolumenu bitcoina okazała się nieprawdziwa.

Dlatego u nas kolejność jest zawsze taka sama. Najpierw licencja, potem koszty, a dopiero na końcu wolumen. Licencję da się sprawdzić w publicznym rejestrze. Liczbę wolumenu da się kupić za dwieście dolarów.

Źródła

Podstawa: zaprzysiężone oświadczenie agenta FBI Gregory Gerber w sprawie przeciwko Andriuninowi (justice.gov, pdf) oraz Information przeciwko Liu Zhou (justice.gov, pdf). Dalej: DOJ o osiemnastu zarzutach (paź 2024), ugoda MyTrade (paź 2024), wyrok dla CLS Global (kwi 2025), wyrok dla Gotbit i Andriunina (cze 2025), druga operacja w Kalifornii (mar 2026); komunikat prasowy SEC (paź 2024); badanie nad wash tradingiem NBER (working paper 30783) i Forbes (sie 2022). Cytaty pochodzą z akt sądowych. Stan na 1 sierpnia 2026.